czwartek, 20 marca 2014

Mini cukierki do żucia - NANOBYTES - recenzja.

Wiem, wiem miałam dodać wczoraj, ale z powodów osobistych dodaję dzisiaj. 
Kilka dni temu otrzymałam mini cukierki do żucia Nanobytes w ramach współpracy z
Dziękuję Pani Annie za możliwość przetestowania cukierków i chęć współpracy z moim blogiem.


Otrzymałam 5 paczuszek 25g cukierków i 3 paczuszki 65g.

Firma przedstawa cukierki pod postacią małej historii:
Jakiś czas temu, daleko, daleko w kosmosie…Niebo było wypełnione jadalnymi planetami, dryfującymi niebezpiecznie blisko gwiazd. Planeta Nano zbudowana była z trzech wstrząsających smaków: Truskawkowego, gumy balonowej oraz coli. Kiedy Planeta Nano zderzyła się z gwiazdą, eksplodowała, wypełniając niebo mnóstwem małych słodkości.

Zespół Nano – Astronautów został wysłany, aby zebrać te rzadkie i pyszne słodkości i przywieźć je z powrotem na Ziemię, dla Ciebie, abyś też mógł cieszyć się tymi pysznymi smakami.

Dostępne w dwóch wersjach: 25g saszetkach oraz 65g zamykanych torebkach.

Nanobytes są najpyszniejsza rzeczą jaką odkryto do tej pory we Wszechświecie.

- BEZGLUTENOWE
- NIE ZAWIERAJĄ GMO
- WEGETARIAŃSKIE


Moja opinia:
Faktycznie mini! Nie jadłam nigdy czegoś takiego i muszę powiedzieć, że mnie zaskoczyły. Przy spróbowaniu wachałam się, bo smak.. hm smak był dobry, ale mini kuleczki pod postacią cukierka, które po rozgryzieniu zamieniają się w gumę, wywołały u mnie myśl '' Co to jest? ''.
Po zjedzeniu stwierdziłam, że to całkiem fajna i smaczna odmiana, więc wpakowałam do buzi kolejną porcję i tak w mgnieniu oka zjadłam całą saszetkę i się mocno do nich przekonałam.
Opakowanie jest zarówno wygdone, gdyż paczuszkę 25g łatwo zmieścić w kieszeni, a 65g można bezpiecznie zamknąc, dzięki czemu cukierki nie rozsypią nam się gdy schowamy je np. do torebki/plecaka, jak i wizualnie ładne i kolorowe, dzięki czemu przyciągają wzrok.
Dla mnie to ciekawa odmiana i każdy kto lubi podjadać przy filmnie/komputerze/odpoczynku niech sięgnie po Nanobytes!
Dostępne są w tesko i empiku. Jak jeszcze nie jedliście to kupcie jak najszybciej ;)


Dostępne w trzech smakach:

Truskawka

Strawberry Flavour

Guma balonowa
Bubblegum Flavour.

Cola
Cola Flavour



Mnie najbardziej smakowała guma balonowa. Przywołała wspomnienia z dzieciństwa. Nie wiem czy pamiętacie, ale kiedyś, z 10lat temu były takie gumy do żucia ''Donald'' z tatuażami. Jak dla mnie smak idealne oddaje te gumy, więc nie dość że smaczne to jeszcze miłe wspomnienia.
Mojej siostrze zaś posmakowała cola, ale to maniaczka, wypija po 2l dziennie coli, więc nic dziwnego, że większość cukierków zjadła ona ;)
Co do truskawkowych, to truskawki kocham, jednak w tych cukierach jest dość mało truskawek w truskawkach, mimo to również bardzo smakowały.


Zapraszam na stronę internetową.
Oraz fanpage.


Jeszcze raz bardzo dziękuję, napewno je kupię przy najbliższej wizycie w empiku (tesco nie ma u mnie w mieście).


Mieliście okazję ich spróbować?


5 komentarzy:

  1. Nie miałam okazji spróbować a z opisu wynika że warto się skusić. W tesco bywam często a nie zauważyłam ich nigdy, muszę się lepiej rozejrzeć. Dodałam do obserwowanych bloga bo niestety do obserwatorów chwilowo nie mogę :( życzę miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie ja też chciałam dodać i nie mogę, nie wiem czemu :( dziękuję i wzajemnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. pamiętam gumy Donald'a :D:D najlepsze jakie mogły byc :)

    OdpowiedzUsuń